logo
 
 
Start arrow Ciekawostki
Start
Najbliższe koncerty
Blog
Ciekawostki
MUZYKA
Video
Galeria
Press
Search
Guestbook
Linki
Impresariat

Ciekawostki
Moja przygoda z "Drogą do Gwiazd" PDF Print E-mail
Written by Administrator   
środa, 29 sierpień 2007

Moja przygoda z programem „Droga do gwiazd” rozpoczęła się 20 sierpnia 2001 roku.Wcześnie rano wyjechaliśmy z moim tatą na przesłuchania do Szczecina.Był chłodny sierpniowy poranek przed budynkiem starej parowozowni, gdzie odbywały się przesłuchania, kłębiły się dziesiątki młodych ludzi. W pierwszym etapie przesłuchań podzielili nas na dziesięcioosobowe grupy. Były trzy komisje, które nas przesłuchiwały. Pierwsze przesłuchania polegały na tym, że trzeba było zaśpiewać przed komisją dwa dowolne utwory a capella - to znaczy bez podkładu muzycznego. Ja zaśpiewałem „Jej portret”, ledwo skończyłem, a jeden z członków komisji powiedział mi: „Dobrze, że pan nas tu nie zdmuchnął”.Później był kolejny etap, gdzie śpiewałem z podkładem muzycznym. Tak naprawdę do końca nie wiedziałem czy mnie zakwalifikowano do programu, czy nie. Poinformowano mnie, że zadzwonią w tej sprawie. Po dwóch dniach zadzwonili do mojej żony i powiedzieli jej, że ma ze mną przyjechać do Szczecina, gdzie spotkamy się z panem Zbigniewem Wodeckim. Miałem oczywiście o niczym nic nie wiedzieć, miała wymyślić jakiś powód, dla którego mamy jechać do Szczecina. Oczywiście o wszystkim wiedziałem, bo Ela odebrała przy mnie telefon, a ja wszystko słyszałem. Siedzieliśmy w parku przed jakimś pomnikiem i czekaliśmy w napięciu na pana Wodeckiego. Były w międzyczasie do mojej żony chyba ze trzy telefony czy już jesteśmy i że trochę się spóźnią. Powiedziałem do Eli: „chociaż mi nie mówjak będą szli", obiecała, że nic nie powie. W pewnym monencie powiedziała: „O Boże”. Już wiedziałem, że są blisko. Gdy pan Wodecki podszedł do nas udałem oczywiście, że jestem bardzo zaskoczony. Ale chyba za mało udawałem zaskoczonego, bo kazali mi zagrać całą scenę jeszcze raz. Włączyli kamery i znowu pan Wodecki podszedł do nas, tym razem postarałem się być bardzo zaskoczony i już nie trzeba było nic powtarzać trzeci raz. Po kilku dniach zadzwoniono do mnie , miły kobiecy głos poinformował mnie, że mam przyjechać na próby do Warszawy. Pojechaliśmy, na Dworcu Centralnym czekał na nas bus, który zawiózł nas do Pruszkowa. Tam pan Zbigniew Stelmasiak miał z każdym z nas próbę z podkładem muzycznym.Mój nowy podkład bardzo mi się spodobał, były w nim żywe instrumenty, grała prawdziwa orkiestra.Wtedy dowiedziałem się, że nagranie mojego programu będzie w Krakowie 11 września 2001 roku. Do Krakowa przyjechaliśmy dzień wcześniej, nocleg w hotelu gdzieś na przedmieściach Krakowa. Nie mogłem długo zasnąć - wiedziałem, że czeka mnie pamiętny dzień, nie mogłem wtedy nawet przypuszczać, że ten dzień będzie pamiętny nie tylko dla mnie, ale dla całego świata.

Nadszedł wtorkowy poranek 11 września 2001 roku. Przed dziesiątą przywieźli nas do studia. Tam od rana były próby, wszędzie kręciło się mnóstwo osób, nigdy nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak wielu ludzi pracuje przy nagraniu programu. Poznałem wszystkich, którzy mieli ze mną wystąpić w programie. Było nas 6 osób - czterech solistów i duet. Zaprzyjaźniłem się z Krzysiem Zajdlem, Krzyś śpiewał "Kochać" Piotra Szczepanika. Wysiadał mu głos, bo był bardzo przeziębiony. Próby trwały w nieskończoność, zwłaszcza z baletem ciągneły się niemiłosiernie. Wszyscy byli przemęczeni, gdzieś przed piętnastą ogłosili przerwę obiadową. Wszyscy z ulgą pomknęli do baru. Stał tam ściszony telewizor . Ktoś powiedział na głos - "zobaczcie, jakie efekty teraz potrafią zrobić, ten samolot rozbija się jak prawdziwy". Dopiero po chwili ktoś zauważył , że to nadaje TVN24 . Ktoś podszedł, zgłośnił telewizor i wszyscy zamilkli z przerażenia . To wszystko działo się na prawdę.

O dwudziestej rozpoczęło się nagranie programu. Widownia to ludzie, którzy przychodzą i klaskają na zawołanie, oczywiście dostają za to kasę. Program nagrywa się po kawałeczku, często powtarza się dany fragmentpo kilka razy. Ja musiałem śpiewać dwa razy, z tego zmontowali jeden kawałek. Z bijącym sercem słuchałem werdyktu jury - miałem najlepsze recenzje, a mimo to niestety nie wygrałem. Myślę, że dlatego, że jako niewidomy byłem bardzo statyczny na scenie , nie poruszałem się, a telewizja lubi ruch. Emisja programu odbyła się 13 października 2001 roku, miałem mnóstwo telefonów od przyjaciół z gratulacjami, większość była oburzona, że nie wygrałem. "Drogę do gwiazd" mogę traktować jako przygodę, niestety w sferze zawodowej nic mi nie przyniosła, nie pojawiły się dzięki mojemu występowi propozycje koncertów. Była to fajna przygoda dająca mi pewność siebie i pokazała mi telewizję od kuchni.

 
Występ w Holandii PDF Print E-mail
Written by Administrator   
środa, 29 sierpień 2007

Wyjechaliśmy w środę przed dziewiątą. O dziesiątej minęliśmy granicę i do przodu ile się da, bo to przecież autostrady.

Nocowaliśmy w domu u pani Ani Ziółkowskiej - tej, która nas tam zaprosiła. Następnego dnia pojechaliśmy do Rotterdamu na próbę z akompaniatorem. Akompaniator był naprawdę oczarowany moim głosem. Nie spodziewał się takiego głosu. Zrobiliśmy próbę, pani Ania też śpiewała i zaśpiewaliśmy duet z "Don Giovanniego" W.A. Mozarta - "La cidarem la mano". W piątek była próba generalna w kościele protestanckim w Spijkenisse. Podczas próby pękła struna w pianinie, ale udało się ją do wieczora naprawić.

Wszystko było gotowe na koncert. W sobotę pojechaliśmy na koncert o dziewiętnastej. Oprócz mnie śpiewała pani Ania oraz wystąpiły dwie instrumentalistki. Jedna grała na flecie, a druga - mulatka - na saksofonie. Przyszło niezbyt dużo ludzi, bo jakieś siedemdziesiąt osób. Bilety były po siedem euro. Koncert wypadł bardzo dobrze, nawet doczekałem się braw na stojąco.

Mam nadzieję, że nie był to ostatni mój występ w Holandii, może będę tam występował co roku. W niedzielę około czternastej wyjechaliśmy do domu. Po dziesiątej byliśmy w Gorzowie. Doceniłem co to znaczy dobre autostrady, w siedem godzin zrobiliśmy ponad osiemset kilometrów.

 
Żona o Armandzie PDF Print E-mail
Written by Administrator   
środa, 29 sierpień 2007

Mój mąż to człowiek bardzo utalentowany. Niestety choroba uniemożliwiła mu rozwój wielu z tych talentów. W miłości i przyjaźni jest oddany bez reszty. Gotów jest do wielu prawdziwych poświęceń dla tych, których kocha. Ma wspaniałe poczucie humoru, również na swój temat. Chętnie opowiada dowcipy o niewidomych. Jest wrażliwy i łatwo go zranić, ale chętnie przebacza urazy. W pracę angażuje się całym sercem. Podczas występów daje z siebie wszystko – bez względu na to, przed jaką publicznością śpiewa. Ma wielki szacunek do swoich słuchaczy. Wykonał ogromną pracę nad sobą, aby po utracie wzroku powrócić do normalnego życia. Dla mnie nawet to, że porusza się swobodnie po ulicy jest wielkim aktem odwagi.

Mój ukochany małżonek nie składa się jednak z samych zalet. Jest perfekcjonistą i ubolewa, że wiele spraw muszą załatwiać za niego inni (np. żona!). Jeżeli nie umieją sprostać jego wymaganiom – potrafi być przykry. Ale ja powtarzam, że jego zalety są wielkie, a wady niezbyt uciążliwe.

 

 
O Mnie PDF Print E-mail
Written by Administrator   
środa, 29 sierpień 2007

Armand ma dwie pasje - jedną z nich jest śpiewanie. Druga pasja to komputery. Posiada syntezator mowy z oprogramowaniem, który umożliwia mu obsługę komputera. Jednym z ulubionych śpiewaków Armanda jest Andrea Boccelli. Jego marzeniem jest wystąpić z tenorem we wspólnym koncercie. Armand nieustannie kształci swój warsztat wokalny. Ma stały kontakt ze swoim nauczycielem śpiewu. W 2003 roku brał udział w kursie wokalnym dla solistów operowych w Łomży, prowadzonym przez prof. Andrzeja Orłowicza. W życiu Armanda ważną rolę odgrywa liczba 13. Urodził się 13 maja w piątek. 13 maja 1985 r. zdał maturę w Liceum Samochodowym w Skwierzynie. 13 maja 1995 r. zawarł związek małżeński z Elżbietą. 13 maja 1997 r. zdał egzamin dyplomowy w Średniej Szkole Muzycznej w Gorzowie. 13 pażdziernika 2001 r. była emisja programu DROGA DO GWIAZD.

 
Biografia PDF Print E-mail
Written by Administrator   
wtorek, 28 sierpień 2007

Image

Armand Perykietko urodził się 13 maja 1966 r. w Sulechowie. Ponad dziesięć lat temu na skutek choroby - zwyrodnienia barwnikowego siatkówek - stracił wzrok. W 1997 r. ukończył Średnią Szkołę Muzyczną II stopnia w Gorzowie Wlkp. w klasie śpiewu solowego u pana Eligiusza Sowy. Jego głos to bas-baryton. Jest laureatem wielu festiwali m. in.: WIDZIEĆ MUZYKĄ w Kielcach, SACRUM W LITERATURZE w Częstochowie, INTEGRACJA w Starogardzie Gdańskim, GÓRKA I JEJ PRZYJACIELE w Busku Zdroju, Przeglądów Twórczości Muzycznej Niewidomych w Turku i Bytomiu Odrzańskim. W 2001 r. wystąpił w programie telewizji TVN, prowadzonym przez Zbigniewa Wodeckiego, DROGA DO GWIAZD. W 2004 roku otrzymał Grand Prix oraz nagrodę publiczności na Festiwalu Piosenki Włoskiej LA SCARPA ITALIANA w Wyrzysku. W roku 2004 wystąpił także w gorzowskim i zielonogórskim amfiteatrze u boku tenora Marka Torzewskiego w dwóch charytatywnych koncertach na rzecz hospicjów. W lutym 2005 roku brał udział w Zimowym Kursie Wokalnym w Dusznikach Zdroju zorganizowanym przez Polskie Stowarzyszenie Pedagogów Śpiewu wspólnie z Akademią Muzyczną we Wrocławiu. Jako jeden z czterech uczestników Kursu otrzymał za wykonanie Arii Króla Filipa z opery „Don Carlos” Giuseppe Verdiego dyplom mistrzowski. W 2006 roku wystąpił z recitalem w warszawskim Teatrze Ateneum. W październiku 2006 roku wystąpił w gorzowskim Teatrze im. Juliusza Osterwy z Gorzowską Orkiestrą Kameralną „Odeon” i wykonał Arię Króla Filipa. W grudniu 2006 roku wziął udział w Koncercie Świątecznym w Holandii, gdzie wykonał m. in. utwór „Panis Angelicus” z towarzyszeniem 100 - osobowego chóru męskiego. Armand koncertuje w całej Polsce od Międzyzdrojów po Krynicę Górską.

Last Updated ( środa, 24 październik 2007 )
 
Galeria
Odtwarzacz mp3
setQuery( $query ); $id = $database->loadResult(); $component = new mosComponent( $database ); $component->load( $id ); $params =& new mosParameters( $component->params ); $playlistfile = $params->get('playlistfile', 'cache/mp3playlist.xml'); if($playlistfile == "cache/mp3playlist.xml") createPlaylist("cache/mp3playlist.xml", $params); ?> SetQuery("SELECT * FROM #__mp3player ORDER BY ordering"); $rows = $database->loadObjectList(); $playlist = "\n"; $playlist .= "get('showDisplay', 'yes') . "\" showPlaylist=\"" . $params->get('showPlaylist', 'no') . "\" autoStart=\"" . $params->get('autoStart', 'yes') . "\">"; foreach($rows as $row) { $playlist .= "mp3_filename . "\" title=\"" . $row->mp3_title . "\" />\n"; } $playlist .= ""; $thefile = fopen($mosConfig_absolute_path . "/" . $file, "w+"); fwrite($thefile, $playlist); fclose($thefile); } ?>

 
 
Conception & réalisation JLM joomlabox
© 2010 Armand Perykietko - bas baryton
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.